***

***

sobota, 4 kwietnia 2015

niedziela, 22 marca 2015

Sweterek zawilcowy, szal z falbanką i mobius

Sweterek Anemone powstał wg wzoru z raverly.


Włóczka to Himalaya Everyday nr nr 70047, w kolorze trudnym do opisania i pokazania na zdjęciach - wg mnie to kolor bakłażana, coś pomiędzy bordo a śliwką. Bardzo dobrze się w nim czuję, choć na początku nie byłam do niego przekonana.


Wg opisu pas pod pachami robimy prosto ściegiem gładkim, ale ja zrobiłam małą modyfikację ponieważ lubię taliowane sweterki.


Druty KP 4,5 (ściągacze) i 5mm. Na rozmiar 40 zużyłam niecałe 400g włóczki.




Szal z falbanką podpatrzyłam u Truskaveczki i zrobiłam go na podstawie zdjęć z raverly.
Włóczka skarpetkowa Zitron Trekking XXL 565 (ciut ponad 100g), druty KP 4mm.




Mobius natomiast okazał się być niewypałem w moim wykonaniu.
Zastosowałam niezwykle delikatną włóczkę Alpaca Flame BC Garn (100g/ 500m), a przerobiłam zbyt mało powtórzeń wzoru - przez to gotowa dzianina za bardzo mi się roluje :( Teraz zamiast na ramionach noszę go jako otulacz na szyi.
Zużyłam ok. 50g, druty KP 5mm, wzór z raverly.





Pozdrawiam gorąco







piątek, 27 lutego 2015

Bieżnik z dużych kwadratów i dwie serwetki


Kwadratowe elementy, które robi się naprawdę szybko :) połączyłam ze sobą i powstał bieżnik na ławę. Bardzo mi się podoba efekt końcowy, choć miałam problem z blokowaniem - trudno jest uzyskać taki prosty brzeg... albo to ja po prostu tego nie potrafię ;)
Kordonek DMC Traditions 10, szydełko Tulip 1,5mm, wymiary bieżnika: 34 x 87 cm.




Na czerwoną serwetkę wykorzystałam nici, które zostały mi po zrobieniu letniej tuniki. Jak się dobrze przyjrzeć to widać, że nie jest to jednolity kolor.
Kordonek Cotton Filet, szydełko Tulip 1,5mm, średnica serwetki 46 cm, wzór z internetu.




I najmniejsza, również z DMC 10, średnica 23 cm.
Wzór wypatrzyła Hania, której ślicznie dziękuję, bo serwetka jest urocza :)



***

A teraz z innej beczki.
Drzewko szczęścia, które dostaliśmy jako sadzonkę 18 lat temu, jesienią zeszłego roku zakwitło!


Gdy zobaczyłam drobne kwiatuszki byłam zaskoczona - dotąd nie miałam zielonego pojęcia, że grubosz w ogóle kwitnie.



Pozdrawiam gorąco






poniedziałek, 2 lutego 2015

Entrelac - na prosto, w trójkącie i na okrągło.

Cały czas pokazuję jeszcze zaległe, zeszłoroczne prace. Uprzedzam, będzie długo...

Podziwiałam na Waszych blogach piękne chusty entrelacowe i zawsze byłam przekonana, że ta technika jest na tyle skomplikowana, że nie dam rady.
Ale chcieć to móc!
Zawzięłam się, przestudiowałam wszelkie dostępne źródła - tutaj muszę podziękować głównie koleżankom z blogów: Basi, Krysce i Justynie.Adzie - to dzięki wam zrozumiałam jak powstaje efekt "przeplatania" dzianiny :)

Zaczęłam od robótki robionej na prosto, z trójkącikami po bokach i tak powstał mój pierwszy entrelacowy udzierg - komin. Dzięki Basi nauczyłam się przerabiania oczek wspak, więc nie odwracałam robótki na lewą stronę, co bardzo ułatwiło mi pracę.
Komin nie jest zbyt duży, bo zużyłam tylko 1 motek Grety Multi nr 338, druty 4,0mm.



Gdy skończyłam komin to pomyślałam: no dobrze, to teraz może chustę spróbuję? Na Raverly jest wzór na chustę Dianna, ale ponieważ nie chciałam obracać robótki, a wspak potrafiłam tylko oczka prawe, to postanowiłam nieco zmodyfikować wzór i proszę, tak wygląda moja wersja chusty w ażurowe listki :)




Po chuście przyszedł czas na entrelacową czapkę. Widziałam zdjęcia w internecie, ale nie miałam żadnego opisu jak taką czapkę zrobić. Entrelac na okrągło- hmm... tutaj musiałam już nieco pogłówkować...
Zaczęłam od góry, od przerobienia kilku rzędów ściegiem pończoszniczym, bo nie chciałam zaczynać od takich tycich trójkątów, po czym przerobiłam odpowiednią liczbę trójkącików (tak jak przy robieniu entrelaca na prosto). Poszerzanie czapki następowało poprzez zwiększanie liczby oczek kolejnych kwadratów. Dół wykończyłam tzw. tubą (I-cord bind off)



Włóczkę zamawiałam przez internet i niestety kolorki nie bardzo przypadły mi do gustu, ale spodobały się koleżance, więc komplet znalazł właścicielkę :)
Angora Gold Batik nr 4341, prawie całe 2 motki, druty 4,0mm.
Przez dużą zawartość akrylu nie udało mi się dobrze zblokować dzianiny.

Gdy okazało się, że nadal jestem bez entrelacowej chusty, to nie pozostało mi nic innego, jak powtórzyć a'la Diannę ;) tym razem z włóczki kupionej w sklepie stacjonarnym.




Czapkę do kompletu postanowiłam zrobić tym razem od dołu, z równych kwadratów. Kwadraty na czubku głowy łączyłam po obu stronach, dzięki temu powstała taka rozetka. Ten sposób wykonania wypatrzyłam na Pintereście.


Przy robieniu czapki nabierałam nieco inaczej oczka z brzegu kwadratów (widziałam ten sposób na niektórych blogach) i choć efekt "plecionych" kwadratów jest wtedy bardziej płaski (mniej wypukły niż np. przy robionym przeze mnie kominie), to troszkę przeszkadza mi widoczna linia przy tak dużym kontraście kolorów.


Ale ogólnie z efektu, przyznam nieskromnie, jestem bardzo zadowolona :D
W dużej mierze to zasługa cudnej włóczki, która blokuje się fantastycznie :) i te przenikające się kolory... bajka!
Delight Drops nr 02; na cały komplet zeszły 4 motki; chustę przerabiałam drutami 3,5mm, a czapkę - 3,0mm.

Podsumowując: entrelac nie jest wcale taki trudny na jaki wygląda! :D :D :D




Pozdrawiam serdecznie





poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wzór który zauroczył i mnie - szydełkowe chusty

Chustę zobaczyłam na blogu Erendis i tak bardzo mi się spodobała, że i ja zrobiłam ją w kilku wersjach kolorystycznych.
I wcale nie jestem pewna czy to już koniec, bo wzór bardzo uzależnia :)


Pierwsza chusta nie jest zbyt duża, bo powstała z jednego motka włóczki Angora Special BD nr 1602 (550m/100g), za to cieplutka dzięki dużej zawartości moheru (60%).




Druga w kolejności, to już bardzo duża chusta, z dwóch motków Moher Special Ebruli nr 80474. Tutaj w składzie jest przewaga akrylu, nie można jej tak ładnie zblokować, ale włóczka jest bardzo miła w noszeniu i polecam osobom wrażliwym na "podgryzanie".




Trzecia, najdelikatniejsza i w najbardziej zwariowanych kolorkach, powstała z 1 motka Kid Royal Missisipi nr 4007 (500m/50g).




Wybaczcie jakość zdjęć -nie jest teraz odpowiednia pora na ładne zdjęcia bez użycia lampy błyskowej, ale chciałam pokazać jakie kolory są w naturalnym świetle dziennym.

Gdyby ktoś był chętny, to wzór jest bezpłatny na Raverly, a graficzne wersje dostępne są np. tu i tu. Ja swoje chusty zakończyłam kilkoma rządkami łuczków z łańcuszka.



Zapraszam jeszcze do obejrzenia bardzo poruszającego filmiku ...

Źródło:
http://www.thisiscolossal.com/2014/05/moving-on-stop-motion-ainslie-henderson/



Trzymajcie się cieplutko :)